Pierwsze zawody Lee Haneya i droga do Pro

Opowiada Lee Haney. To był rok 1976, miałem 16 lat kiedy w moim mieście Spartanburg w Południowej Karolinie, otwarto Nautilus Fitness Center. W tamtych czasach dużo się mówiło na temat sprzętu Nautilusa, więc postanowiłem się tam zapisać. Stowarzyszenie, w którym do tej pory trenowałem - YMCA (Young Men's Christian Association) było darmowe, a ja nie spodziewałem się konieczności wnoszenia opłat członkowskich w nowym miejscu. Poza tym zwyczajnie nie było mnie na to stać. Jednak właściciel John Lankford okazał się bardzo wyrozumiały i zawarł ze mną układ. W zamian za czyszczenie sprzętu i mycie podłóg umożliwił mi trenowanie w jego obiekcie.

John był trójboistą i to właśnie on nauczył mnie, że podstawy kulturystyki leżą w ciężkich treningach z wysokim obciążeniem, które pomagają rozwinąć masę mięśniową. Jeżeli dodasz do tego odpowiednie kulturystyczne ruchy, skupiając się na jakości i doszlifowaniu mięśnia, uzyskasz perfekcyjny program treningowy. Właśnie wtedy zacząłem przybierać na rozmiarach. Po pewnym czasie wyglądałem na tyle dobrze, że John i kilku innych klientów siłowni, przekonali mnie abym wziął udział w zawodach Mr. South Carolina w 1977 roku.

Moje przygotowania były tak proste jak tylko mogły. Odżywiałem się odpowiednio: tuńczyk z puszki, grilowany kurczak, jabłka, słodkie ziemniaki, białka jaj i mnóstwo wody. Nie wykonywałem żadnego cardio, ponieważ nie było takiej potrzeby. Miałem naturalnie szybki metabolizm, a większym wyzwaniem dla mnie było utrzymanie wysokiej wagi niż zrzucenie kilku kilogramów. Każdą partię mięśniową trenowałem dwa razy w tygodniu, tylko niedziela była dniem wolnym od treningu. Miałem 180 cm wzrostu i ważyłem niecałe 80 kg.

Wkrótce okazało się, że potrzebuje kostiumu do pozowania. Widziałem je wielokrotnie w magazynach kulturystycznych, jednak nie miałem pojęcia gdzie można je kupić. Więc nabyłem zwyczajne, niebieskie kąpielówki. Zdawałem sobie również sprawę, że muszę opracować swoje pozowanie, starałem się więc naśladować pozy Robby'ego Robinsona, które obserwowałem w magazynach. Zawody zorganizowano w Greenville i nie było odrębnej dywizji dla nastolatków. W wieku 16 lat znalazłem się pośród dwudziesto i trzydziestoletnich mężczyzn. Wciąż pamiętam zawodnika, który wygrał w mojej kategorii oraz w open, to był Ted Caps. Miał wspaniałe nogi, wąską talię i wspaniale pozował. Wciąż jesteśmy przyjaciółmi, a on zawsze może się poszczycić, że raz udało mu się pokonać Mr. Olympia.

Mimo tego, że nie wygrałem, to spodobało mi się. Przygotowania, pozowanie i czekanie na swoją kolej przed zawodami z tymi wszystkimi ludźmi przyniosło mi wiele radości. Nie mogłem wygrać swoich pierwszych zawodów dopóki nie miałem ukończonych 18 lat, jednak ten występ dał mi motywację i wiedziałem co muszę robić. Dodatkowo wiele osób bardzo mnie zachęcało, zwłaszcza kiedy dowiedzieli się, że mam dopiero 16 lat, wróżąc mi karierę i mówiąc, że mam ogromny potencjał. Po powrocie do domu trenowałem jeszcze ciężej oraz czytałem i uczyłem się tak dużo jak tylko mogłem.

Rok później zwiększyłem swoją wagę o około 11 kg i zwyciężyłem na zawodach Mr. Palmetto w kategorii do 90 kg. Wielu z uczestników oraz kibiców widziało mnie rok wcześniej i nie mogli uwierzyć w to, jakie postępy poczyniłem. Miesiąc później wygrałem Mr. South i wiedziałem, że z pewnością jestem na dobrym torze. W wieku 19 lat zdecydowałem się na start w zawodach Teenage Mr. America. Ludzie z Nautilusa bardzo mnie wspierali i uważali, że mam duże szanse. John zorganizował nawet seminaria na siłowni, aby uzbierać dla mnie pieniądze na podróż do Michigan, na zawody. W weekendy pracowałem jako sprzedawca, jednak bez tego wsparcia nie odłożyłbym odpowiedniej kwoty na bilet. John pojechał ze mną do Michigan w roli mojego trenera.

Chcę również podkreślić istotny udział mojej ówczesnej dziewczyny i obecnej żony, Shirley. Kilka tygodni przed Mr. America mój samochód uległ uszkodzeniu i skończyły mi się całkowicie pieniądze. Bez wiedzy rodziców, Shirley dała mi swoje całe miesięczne zarobki, które otrzymała za pracę w bibliotece. Cały czas jej za to odpłacam i zawszę będę ją kochał za to, że jest ze mną.

Dostałem numer 79 spośród 100 zawodników z całego kraju. Jednym z nich był Phil Williams, który podobnie jak ja został zawodowcem po zwycięstwie całych zawodów Mr. USA w 1984 roku. Na koniec dnia zdobyłem pierwsze miejsce w kategoriach tall oraz open, tytuł Teenage Mr. America był mój. To wszystko utwierdziło mnie w przeświadczeniu, że jeżeli będę kontynuował ciężką pracę i czynił postępy to mam okazję wejść na jeszcze wyższy poziom i zostać profesjonalnym zawodnikiem.

Moim celem stało się być najlepszym jakim tylko mogłem. Przywiozłem wielkie, półmetrowe trofeum do domu do Południowej Karoliny, a lokalne media pisały o moim tryumfie. Wsparcie społeczności oraz klientów siłowni bardzo mi pomogło. Nigdy nie zapomnę jakiego kredytu zaufania i miłości udzielili mi ci wszyscy ludzie.  Dumnie umieściłem moje trofeum Teenage Mr. America w oknie sklepu, w którym pracowałem i zacząłem planować oraz marzyć o następnych zawodach.

Kosztowało mnie to wiele ciężkiej pracy, jednak osiągnąłem to czego pragnąłem.

W 1982 roku wygrałem kategorię open zawodów NPC Junior Nationals, a następnie zgarnąłem pierwsze miejsce w open NPC Nationals, przez co zakwalifikowałem się na Mistrzostwa Świata IFBB. W tamtych czasach nie zdobywało się karty Pro za zwycięstwo w zawodach NPC Nationals. Należało wygrać swoją kategorię wagową na IFBB World Championships. Udałem się do Bruges, do Belgii i wróciłem z tytułem mistrza wagi ciężkiej. Zostałem profesjonalistą i nie byłem w stanie nawet wymarzyć sobie sukcesu, który miałem osiągnąć w kolejnych latach.

źródło: musculardevelopment.com

Lee Haney pierwsze zawody

2013 - 2015  ilovebodybuilding.pl - kulturystyka   globbers joomla templates
Stat4u